Wolnoć Tomku..., ale nie w
mieszkaniu
Pani Anna mieszka w jednym z
łódzkich bloków razem z
półroczną córką. Niestety,
odkąd sprowadził się nowy sąsiad, nie ma
chwili spokoju. Młody mężczyzna urządza
co weekend imprezy, a w tygodniu wieczorami głośno
słucha muzyki. Przez cienkie ściany
słychać krzyki i głośne rozmowy
bawiącego się w jego mieszkaniu towarzystwa. Przez
to ani pani Anna, ani jej malutka córka nie mogą
spać. Czytelniczka zwróciła się do nas o
pomoc. Przyznaje, że czuje się bezsilna, bo
wielokrotnie próbowała rozmawiać z
sąsiadem, ale ten twierdzi, że u siebie w
mieszkaniu może robić, co chce.