Warto być w związku zawodowymTo oczywiste, że działalność związków zawodowych leży w interesie pracowników. Truizm, lecz wart przypominania. Zwłaszcza że w debacie ekonomicznej są powtarzane argumenty nieprawdziwe. Choćby takie, że związki „żerują na pracownikach” albo „szkodzą ich dobrobytowi”. A na dowód warto przytoczyć jedną z najnowszych prac dwójki renomowanych ekonomistów Davida Blanchflowera (Uniwersytet w Glasgow) i Alexa Brysona (Kolegium Uniwersyteckie w Londynie).Rafał Woś•30 czerwca 2024
Użyteczny mit. Każda władza opiera panowanie na narracjiMa rację Marcin Napiórkowski (to zapewne jego wkład w tę książkę), że mity rządzą światem. Bo każda władza – rozumiana szerzej, nie tylko rząd czy parlament – opiera panowanie na narracji. Tak też zrobił rządzący po 1989 r. liberalny establishment polityczno-medialno-ekonomiczno-symboliczny. Stworzone przez niego opowieści pozwalają mu upozorować własne nieistnienie. Dzięki tym mitom może mówić: „Ha, ha, a któż to są te elity liberalne? My? Dobre sobie!”. Książka „1989. Pozytywny mit” (i przedstawienie) pomaga to dyskretne panowanie umocnić.Rafał Woś•23 czerwca 2024
Nierówności jako koszt zewnętrzny, a nie kompromis z efektywnościąCzy zwróciliście uwagę, że z debaty ekonomicznej zniknęły klasyczne nierówności? Owszem, słowo pozostaje en vogue, nadal odmienia się je przez wszystkie przypadki. Ale coraz częściej okazuje się, że to teksty oraz wystąpienia dotyczące nierówności płciowych, rasowych czy ekologicznych etc. A nierówność pojmowana tradycyjnie – ekonomiczna, dochodowa albo majątkowa – zeszła na plan dalszy. Ostatnio złapałem się na tym, że materiał autorstwa Mortena Nyborga Støstada (Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley) jest pierwszą analizą klasycznych nierówności, na jaką natrafiłem od ładnych paru miesięcy.Rafał Woś•23 czerwca 2024
Czas obłożyć sankcjami rosyjskie zbożeJeśli chcemy uderzyć sankcjami w Rosję, to zróbmy to tak, by ją potężnie zabolało.Rafał Woś•15 czerwca 2024
Kartele z sieci, czyli marketing influencerski wart miliony. Wszyscy się nabieramy i pompujemy tę bańkęKartel kojarzy się z grubymi tematami. Stal, ropa czy substancje nielegalne. Najwięksi producenci takich towarów zmawiają się, żeby zdestabilizować/przejąć rynki. Czasem instytucjom regulacyjnym/policji udaje się pokrzyżować ich plany. Częściej się jednak nie udaje. A co powiecie na wieść, że kartele to nie tylko Pablo Escobar albo znani z historii amerykańskiego kapitalizmu Vanderbiltowie, Carnegie i inni? Że z kartelami mamy do czynienia cały czas. Na przykład w mediach społecznościowych. Choćby wśród influencerów.Rafał Woś•09 czerwca 2024