Boskie Zapalenie oskrzeli
W czasach szkoły mogłem
podzielić kumpli na dwie grupy: tych, którzy pokoje
wyklejali plakatami z dziewczynami, i tych, którzy
każdą wolną powierzchnię ścian
zagospodarowywali zdjęciami samochodów. Gdy pierwsi
zajęci byli podglądaniem koleżanek, drudzy
wkuwali parametry aut. Zaobserwowałem nawet efekty
naukowe takiego zjawiska: babiarze dostawali piątki na
sprawdzianach z anatomii, a samochodziarze okazywali się
nieźli z fizyki czy matematyki. Tym pierwszym
później nawet do głowy nie przyszło, by
pójść na medycynę, drudzy zostali
finansistami lub menedżerami. Jak to możliwe?
Babiarze skupiali się na podrywaniu dziewczyn, podczas
gdy samochodziarze na dążeniu do tego, aby
kiedyś móc podziwiać supersamochody nie na
zdjęciach, lecz we własnym garażu. Dziś
mają szybkie auta i piękne żony. Jeżeli
jeszcze mnie nie rozumiecie, napiszę to prościej:
prawdziwi motoryzacyjni pasjonaci mają większe
szanse na osiągnięcie w życiu sukcesu. I
jestem pewien, że niebawem amerykańscy naukowcy
zrobią jakieś badania, które potwierdzą
tę tezę. Choć jeszcze bardziej jestem pewien
tego, że część z was uznała mnie
właśnie za niezrównoważonego
psychicznie.