Dziennik Gazeta Prawana logo

Boskie Zapalenie oskrzeli

29 czerwca 2018

W czasach szkoły mogłem podzielić kumpli na dwie grupy: tych, którzy pokoje wyklejali plakatami z dziewczynami, i tych, którzy każdą wolną powierzchnię ścian zagospodarowywali zdjęciami samochodów. Gdy pierwsi zajęci byli podglądaniem koleżanek, drudzy wkuwali parametry aut. Zaobserwowałem nawet efekty naukowe takiego zjawiska: babiarze dostawali piątki na sprawdzianach z anatomii, a samochodziarze okazywali się nieźli z fizyki czy matematyki. Tym pierwszym później nawet do głowy nie przyszło, by pójść na medycynę, drudzy zostali finansistami lub menedżerami. Jak to możliwe? Babiarze skupiali się na podrywaniu dziewczyn, podczas gdy samochodziarze na dążeniu do tego, aby kiedyś móc podziwiać supersamochody nie na zdjęciach, lecz we własnym garażu. Dziś mają szybkie auta i piękne żony. Jeżeli jeszcze mnie nie rozumiecie, napiszę to prościej: prawdziwi motoryzacyjni pasjonaci mają większe szanse na osiągnięcie w życiu sukcesu. I jestem pewien, że niebawem amerykańscy naukowcy zrobią jakieś badania, które potwierdzą tę tezę. Choć jeszcze bardziej jestem pewien tego, że część z was uznała mnie właśnie za niezrównoważonego psychicznie.

Sam za niezrównoważonych uznawałem do niedawna ludzi, którzy mając do wydania kilka walizek pieniędzy, szli do salonu Porsche i pokazując palcem na czerwone 911, mówili: "To poproszę, tylko żeby mu jeszcze złote felgi założyć". 911 wydawało mi się autem dla ludzi, którzy nie kochają samochodów, lecz to, jak w nich wyglądają. W dodatku większość poprzednich wersji 911 wyglądem przypominała rozjechanego walcem garbusa. Zresztą podobnie się prowadziły - miały silnik umieszczony za tylną osią, a to oznacza, że gdy przesadziliście w zakręcie i tylne koła straciły przyczepność, wszystko, co wam pozostało, to przypomnieć sobie w ułamku sekundy słowa pieśni "Pan Jezus już się zbliża".

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.