Dziurda, prezes z
przeszłością dziennikarza
Najpierw był dziennikarzem, ale
opisując postępowania przed NSA, czuł się
jakby lizał cukierek przez papierek. Wybrał
więc karierę prawnika, co - jak się
szybko okazało - było decyzją niezwykle
trafioną - ledwo skończył
trzydziestkę, a stał się w kraju
głównym specjalistą od Prokuratorii
Generalnej, potem przyszło mu ją organizować,
a w finale stanąć na jej czele