Dziurda, prezes z przeszłością dziennikarza
Najpierw był dziennikarzem, ale opisując postępowania przed NSA, czuł się jakby lizał cukierek przez papierek. Wybrał więc karierę prawnika, co - jak się szybko okazało - było decyzją niezwykle trafioną - ledwo skończył trzydziestkę, a stał się w kraju głównym specjalistą od Prokuratorii Generalnej, potem przyszło mu ją organizować, a w finale stanąć na jej czele
W zasadzie marzył o studiach historycznych, ale ponieważ wydawało mu się, że jest to kierunek wybitnie niepraktyczny, ostatecznie zdał na dziennikarstwo, a po dwóch latach dodatkowo na wydział prawa. Jeszcze na studiach pisywał do "Gazety Prawnej", gdzie relacjonował postępowania przez sądami. Widział siebie w przyszłości raczej jako dziennikarza, ale zdał na aplikację radcowską i to przesądziło o jego zawodowej przyszłości. Rzucił pisanie i - choć zarobki były cztery razy niższe niż w gazecie - zatrudnił się w Ministerstwie Skarbu, nowym resorcie powstałym w 1996 r. w wyniku reformy administracji państwowej. Marcin Dziurda trafił do departamentu zastępstwa procesowego.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.