Bez pieniędzy nie ma rozwoju w regionach
W debacie publicznej dotyczącej publicznych środków wyraźnie ścierają się dwa punkty widzenia. Rząd twierdzi, że sytuacja finansowa jednostek samorządu terytorialnego (JST) się poprawia. Ma to stanowić argument przemawiający za możliwością większego partycypowania przez nie w określonych zadaniach publicznych, np. w oświacie i służbie zdrowia. Lokalni włodarze podkreślają narastające trudności z finansowaniem nałożonych na nich zadań i przekonują o konieczności gruntownych zmian w systemie dochodów JST. Jaka jest prawda? Z poniższych wykresów w sposób oczywisty wynika, że zmniejszenie potencjału finansowego może prowadzić do ograniczenia działalności inwestycyjnej jednostek samorządu terytorialnego, która stanowi przeważającą część inwestycji publicznych. Jest to szczególnie niebezpieczne przy konieczności absorpcji środków unijnych. Bez odpowiednich dochodów będzie to niemożliwe