Gdy cena obiadu jest wyższa niż
dieta, fiskus każe naliczać PIT. Robi to
niesłusznie, co potwierdza chociażby
orzecznictwo
Posiłki zamiast diet to sytuacja
nieuregulowana prawnie, co powoduje
rozbieżność poglądów ten temat.
Część ekspertów przekonuje, że
należności za posiłki mogą
być zaliczone do innych niezbędnych,
udokumentowanych i uzasadnionych wydatków.
Wówczas nie obowiązują żadne limity,
wobec czego pełna wartość posiłku
korzysta ze zwolnienia od podatku. Jeśli pracownik
otrzymuje świadczenie na potrzeby pracy, to bez
znaczenia jest to, czy przebywa on w podróży
służbowej, czy w miejscu zatrudnienia. W obu
przypadkach nie uzyskuje przychodu. Nie przekonuje to
jednak organów podatkowych