Atak klanówW Polsce rośnie liczba zawodów, do wykonywania których same szczere chęci i umiejętności to za mało. Dostępu do nich bronią elitarne samorządy zawodowe, uprawnione do decydowania, kto i na jakich zasadach może zostać ich członkiem. Swoje samorządy mają już prawnicy, lekarze, komornicy, weterynarze, aptekarze, architekci, urbaniści, inżynierowie budownictwa, a w kolejce stoją fizykoterapeuci, diagności laboratoryjni, kominiarze, przymierzają się dziennikarze. Dziś, kiedy o dobrą pracę trudno, zawody do tych zawodów stają się szczególnie brutalneSławomir Mizerski•02 lipca 2018
Styropian przechodniRozpoczął się sezon protestów, przedstawiciele rozmaitych branż wsiadają do autokarów i jadą do stolicy upomnieć się o swoje. Tej wiosny szczególnie popularne jest okupowanie budynku Ministerstwa Pracy. W zeszłym tygodniu siedzieli w nim górnicy, zaraz po nich weszli pracownicy Łucznika. Obu akcjom przyglądały się pielęgniarki i położne, które już dziewiąty dzień głodują na pierwszym piętrze ministerstwaSławomir Mizerski•30 czerwca 2018