Chądzyński: Zakładnicy piątki Kaczyńskiego
PiS właśnie zaserwował
wszystkim żabę. Ktokolwiek by wygrał jesienne wybory, będzie musiał ją
zjeść. Żabę, którą są miliardy złotych dodatkowych wydatków i ubytku
dochodów, których nijak nie da się w tej chwili upchnąć w limit wydatków
policzony według obowiązującej reguły fiskalnej. To na jej podstawie
ustala się, ile państwo może wydać pieniędzy w danym roku.