Wróbel: Reaguj. To droga wiodąca na bagnoOgrom tej zbrodni trudno pojąć... Przyjechali autobusami. Tak, tak, uczestnicy ostatniej miesięcznicy smoleńskiej. Fakt ten wzburzył Zbigniewa Hołdysa, utalentowanego felietonistę „Newsweeka”. Jan Wróbel•14 lipca 2017
Wróbel: Kogo wzmocnią Frasyniuk i WałęsaMój pierwszy, i do czasów „Klątwy” w Teatrze Powszechnym niepobity rekord internetowej popularności, zawdzięczam współdziałaniu prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego i organizatorów Parady Równości. Kiedy zakazał on w 2005 r. parady, tysiące warszawiaków dołączyły do pochodu, który przekształcił się z branżowego w narodowy – w obronie wolności zgromadzeń. Jan Wróbel•07 lipca 2017
Wróbel: Partyjne interpretacje matury [OPINIA]Doczekałem się i zarazem nie doczekałem odpowiedzi MEN na interpelację posła Roberta Winnickiego w sprawie „skandalicznego” maturalnego pytania z WOS. Prezes Ruchu Narodowego pytał: „Czy resort ma świadomość, że potępianie akcji »Wisła« stanowi wsparcie dla polityki gloryfikującej zbrodniczą, ludobójczą formację OUN-UPA?”. I domagał się ujawnienia „personaliów osób odpowiedzialnych” za, jak rozumiem, nadwątlanie morale polskiej młodzieży.Jan Wróbel•30 czerwca 2017
Wróbel: Kiedy brak kompetencji jest zasługą Prawica długo była w Polsce obozem światłych reform, dzisiaj kojarzona jest przede wszystkim z brakiem skrupułów. Niemal wszystkie głoszone kiedyś przez światłą prawicę przemiany – od cywilizacyjnej (wyciągnięcie Polski z półki sprawnego wykonawstwa zachodnich projektów politycznych i gospodarczych) do edukacyjnej (więcej dumy z kraju w szkole, budzenie szacunku do nauczycieli, zwiększenie praw rodziny w szkolnictwie, podniesienie poziomu humanistyki) – pozostają w cieniu pajęczyny personalnej. Jan Wróbel•23 czerwca 2017
Wróbel: Od czego jest policja [OPINIA]Zobaczyłem wystawę w Zamku Ujazdowskim, tę o „Późnej polskości”. Jak to bywa, kiedy zgromadzi się prace współczesnych polskich twórców, przeważa moralnie wzmożona naiwna publicystyka pod postacią niewyszukanych prezentacji plastycznych. Jak kto lubi, niech lubi. Prac wykraczających ponad ten poziom jest kilka. Skoro mowa o polskiej sztuce współczesnej, to chyba i tak mamy dobry wynik.Jan Wróbel•16 czerwca 2017
Wróbel: Marzenie o apartheidzieNawracającym, jak to się mówi elegancko, wątkiem debaty publicznej jest potępianie „plemiennej retoryki” i „siedzenia w partyjnych okopach”. Krytycy plemienności słusznie punktują niski poziom wypowiedzi oraz łatwość, z jaką zamiast mówić o tym, czego się chce, mówi się o tym, kogo się nie chce. Jan Wróbel•09 czerwca 2017