Sierant: Klub niespełnionych marzeńTo było tak. Dwadzieścia lat temu byłem początkującym felietonistą w „Parkiecie”. W jednym z pierwszych swoich tekstów rozmarzyłem się, że na warszawskiej giełdzie pojawią się akcje klubów piłkarskich. Artur Sierant•24 października 2016
Sierant: Domniemanie uczciwościPytanie: czy tak było? Rozpoczyna się zwyczajne walne zgromadzenie spółki publicznej. Akcjonariusze stawili się w jej siedzibie, obrady zostały otwarte i został wybrany ich przewodniczący. Czyli zostały zrealizowane dwa pierwsze punkty obrad. Przed przejściem do kolejnego punktu pojawiły się wątpliwości dotyczące prawidłowości zwołania walnego zgromadzenia. Okazało się, że ogłoszenie o jego zwołaniu nie zostało zamieszczone na stronie internetowej emitenta w zakładce „walne zgromadzenia”, a zamieszczono jedynie link do tego ogłoszenia w zakładce „raporty bieżące”. I dopiero po kliknięciu na ten link można było uzyskać jego treść.Artur Sierant•05 września 2016
Sierant: Jaka piękna katastrofaW piątek dziewiętnastego sierpnia miało miejsce zdarzenie bez precedensu w historii warszawskiej giełdy. Nie zostało odnotowane, ale tak to bywa z działaniami nowatorskimi. Otóż na zwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariusze jednej z firm podjęli uchwałę o jej... likwidacji.Artur Sierant•29 sierpnia 2016
Kłopotliwe raportowanie: Dualizm sprawozdawczo-księgowyTo było tak. Dzień do długim weekendzie, na rynku alternatywnym szczyt sezonu raportów. Spływają sprawozdania za drugi kwartał. Wszystkie spółki grzecznie prezentują swoje sprawozdania, bo kto nie opublikuje, ten wypada z gry. I dobrze, podoba mi się prostota tej regulacji. Problemy z publikowaniem raportów często wynikają z tego, że pani księgowa złożyła wymówienie. A, jak wiadomo, one wiedzą najwięcej.Artur Sierant•22 sierpnia 2016