Dobrowolski: Dziś bunt peryferium. Bunt młodych dopiero przed nami
Nie ma, na razie, buntu młodych. Jest
natomiast bunt peryferium w peryferyjnej gospodarce,
której elitom skończyły się pomysły
na rozwój. Wsie i miasteczka, skąd najtrudniej
załapać się na posadę w szklanym
wieżowcu i umościć w wielkomiejskiej klasie
średniej, najszybciej i najbardziej odczuły dryf
rozwojowy Polski. Na Kukiza i Dudę głosowano tym
liczniej, im mniej zurbanizowany rejon Polski. Czynnikiem
sprawczym nie był wiek, lecz miejsce zamieszkania i
związane z nim szanse na dostatek i awans
materialny.