Czy można teoretycznie kształcić przyszłych prawników praktyków?
Dostęp do zawodów prawniczych oraz zasady odbywania
aplikacji od dawna stanowią przedmiot kontrowersji, sporów i radykalnych
zmian. Na przestrzeni lat obserwowaliśmy liberalizację dostępu do
aplikacji adwokackiej i radcowskiej, połączoną ze zwiększeniem
kompetencji ministra sprawiedliwości. Dla przyszłych sędziów
i prokuratorów utworzono scentralizowany system, odseparowany od modelu
kształcenia innych prawników. W zasadzie każda większość polityczna
wprowadzała do modelu kształcenia prawników zmiany, konsekwentnie
pomijając koncepcję godności sędziego jako korony zawodów prawniczych.
Mimo prezentowanych przez lata rozmaitych koncepcji, niezależnie od
skali radykalizmu, nikt nie wpadł na pomysł, by praktyczne kształcenie
aplikantów zastąpić teoretycznym. Wydawało się, że co do fundamentów,
tj. przekonania, iż nauka praktycznego wykonywania zawodu zasadniczo
różni się do edukacji uniwersyteckiej, nie ma sporów.