Japonia nie jest już krajem samurajów. To państwo zagubionych staruszków
Co nam się kojarzy z Japonią?
Manga, sushi oraz korporacje, które wymagają
bezwzględnego posłuszeństwa. Do tego filmy o
jakuzie, nagradzane epopeje Akiry Kurosawy i kłanianie
się przy powitaniu. Uniformizacja życia, która
równała wszystkich do jednego wzoru. Bo w
końcu, zgodnie ze starym tamtejszym powiedzeniem,
każdy wystający gwóźdź zostanie
wbity. Ale Japonia wpadła we własne sidła.
Kraj uchodzący za symbol postępu od ponad 20 lat
nie może poradzić sobie z recesją.
Wyników nie dają nawet najbardziej śmiałe
reformy. Dlaczego azjatycki tygrys ostatnimi czasy
zdążył przerobić już praktycznie
każdy rodzaj ekonomicznego dołka?