Zarządzanie strachem
Platforma chciała rządzić,
zarządzając zmianą. Posuwać kraj do przodu
małymi kroczkami, bez bolesnych reform. Okazało
się jednak, że zarządza tylko naszym strachem
przed powrotem PiS do władzy, unikając poprawiania
państwa nawet tam, gdzie zmiany nie byłyby bolesne
- w niewydolnym aparacie sprawiedliwości czy
usuwając bariery biurokratyczne. Notowania były
wysokie, dopóki strach był jeden. Teraz strachy
zaczęły się mnożyć. Ulegli im sami
rządzący. I, choć są zupełnie
przeciwstawne, nie znoszą się, ale
potęgują. Wynik nadchodzących wyborów nie
jest dla PO już taki oczywisty, władza wymyka
się z rąk polityków uśpionych
dotychczasowymi sondażami.