Zarządzanie strachem
Platforma chciała rządzić, zarządzając zmianą. Posuwać kraj do przodu małymi kroczkami, bez bolesnych reform. Okazało się jednak, że zarządza tylko naszym strachem przed powrotem PiS do władzy, unikając poprawiania państwa nawet tam, gdzie zmiany nie byłyby bolesne - w niewydolnym aparacie sprawiedliwości czy usuwając bariery biurokratyczne. Notowania były wysokie, dopóki strach był jeden. Teraz strachy zaczęły się mnożyć. Ulegli im sami rządzący. I, choć są zupełnie przeciwstawne, nie znoszą się, ale potęgują. Wynik nadchodzących wyborów nie jest dla PO już taki oczywisty, władza wymyka się z rąk polityków uśpionych dotychczasowymi sondażami.
Strach, że opozycja podniesie jazgot, wstrzymuje przed podjęciem decyzji o sprzedaży rafinerii w Możejkach. Przepłacono za nią za rządów PiS, LPR i Samoobrony co najmniej setki milionów dolarów, byle tylko nie kupili jej Rosjanie. W nieudaną inwestycję PKN Orlen zainwestował kolejne setki milionów, ale coraz bardziej widać, że na zarobek nie ma co liczyć, na razie powiększamy tylko straty. Sprzedaż jednak zostałaby ogłoszona przez PiS za zdradę narodową. Poza tym od decyzji powstrzymuje cena, jaką moglibyśmy za rafinerię uzyskać, o wiele niższa od tej, którą zapłaciliśmy. Za taką, po jakiej kupiliśmy, nie znajdziemy frajera. Poza tym kończy się kadencja zarządu koncernu, więc najlepiej decyzji nie podejmować. Mimo że to kosztuje.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.