Limity na leczenie nas nie uleczą
Żaden minister zdrowia nie uleczy polskiej publicznej opieki medycznej. Zmiany, które są potrzebne, wymagają bowiem woli politycznej i wielkiej odwagi całej koalicji rządzącej, a najlepiej - całego parlamentu. Musiałyby być gruntowne, spróbować przełamywać ogromny opór społeczny. Badania pokazują przecież, że bez względu na to, jak bardzo jesteśmy z publicznej służby zdrowia niezadowoleni i ile dokładamy do niej z własnej kieszeni, to ciągle chcemy ją mieć "za darmo". Czyli - protestujemy przeciwko modelom, które z powodzeniem, a w każdym razie z lepszym niż u nas skutkiem, stosują inne kraje. Nie ma więc raczej szans, że coś się w Polsce zmieni, będzie tylko coraz gorzej. A już jest fatalnie. Według CBOS niezadowolonych z dostępu do leczenia jest 81 proc. Polaków.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.