Październikowy zwrot. Trump faworytem Demokraci obawiają się o wynik w Pensylwanii, najważniejszym stanie tej kampanii. Ich przewaga w liczbie zarejestrowanych wyborców stopniała tu o połowę, a Trump zyskuje w sondażachMateusz Obremski•22 października 2024
Dozbrojenie Ukrainy i rozmowy [WYWIAD]Zamiast tylko mówić: „Ukraina wygra, kontynuujcie walkę”, powinniśmy skupić się na zakończeniu tego konfliktu – przekonuje w rozmowie z DGP Charles Kupchan, były doradca Obamy, który rok temu za wiedzą Białego Domu rozmawiał z Siergiejem Ławrowem.Mateusz Obremski•21 października 2024
Dozbrojenie Ukrainy i rozmowy Zamiast tylko mówić: „Ukraina wygra, kontynuujcie walkę”, powinniśmy skupić się na zakończeniu tego konfliktu – przekonuje w rozmowie z DGP Charles Kupchan, były doradca Obamy, który rok temu za wiedzą Białego Domu rozmawiał z Siergiejem ŁawrowemMateusz Obremski•21 października 2024
Trump nie jest taki straszny [OPINIA]Jaki obraz Donalda Trumpa wyłania się z wydanej we wtorek książki „War” (wojna) Boba Woodwarda? Mateusz Obremski•16 października 2024
Trump wygra albo Trump przegra. Jakie powody do optymizmu ma Kamala Harris?Pojedynek Kamali Harris i Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA jest bezprecedensowy. Wybory już za trzy tygodnie, tymczasem powody do ostrożnego optymizmu mają obie strony amerykańskiej kampanii. Liczy się procedura wyborcza, rozkład głosów w poszczególnych stanach, pieniądze i podejmowane tematy. Co może się okazać języczkiem u wagi?Mateusz Obremski•15 października 2024
Długa lista rozczarowanych trumpistów [OPINIA]„Osuszyć bagno” – z takim hasłem w 2016 r. Donald Trump walczył o prezydenturę. Bagnem był Waszyngton, miasto pełne biurokratów, lobbystów, w szerokim odczuciu Amerykanów siedlisko korupcji, protekcji i nepotyzmu. Osuszać miał Trump, wróg numer jeden waszyngtońskich elit, człowiek spoza tzw. pasa obwodnicy, polityczny outsider. To w znacznej mierze był chwyt kampanijny, a nowojorczykowi nigdy nie udało się ustanowić nad Potomakiem nowych zasad gry, przewrócić miasta i systemu do góry nogami. Z Waszyngtonem i „głębokim państwem”, jak każdy prezydent, chodził na polityczne układy. Wokół siebie zgromadził konserwatywnych urzędników, wojskowych, kongresmenów i doradców. Partią rządził jak silny lider, nie miał w niej większej opozycji.Mateusz Obremski•14 października 2024