Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Długa lista rozczarowanych trumpistów

15 października 2024
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

„O s uszyć bagno” – z takim hasłem w 2016 r. Donald Trump walczył o prezydenturę. Bagnem był Waszyngton, miasto pełne biurokratów, lobbystów, w szerokim odczuciu Amerykanów siedlisko korupcji, protekcji i nepotyzmu. Osuszać miał Trump, wróg numer jeden waszyngtońskich elit, człowiek spoza tzw. pasa obwodnicy, polityczny outsider. To w znacznej mierze był chwyt kampanijny, a nowojorczykowi nigdy nie udało się ustanowić nad Potomakiem nowych zasad gry, przewrócić miasta i systemu do góry nogami. Z Waszyngtonem i „głębokim państwem”, jak każdy prezydent, chodził na polityczne układy. Wokół siebie zgromadził konserwatywnych urzędników, wojskowych, kongresmenów i doradców. Partią rządził jak silny lider, nie miał w niej większej opozycji.

Z byłymi współpracownikami Trump rzadko żegnał się jednak w przyjemnej atmosferze, a każdy przypadek burzliwego odejścia ochoczo podłapywały liberalne media. Liczba republikanów z jego administracji, którzy teraz oficjalnie mu się sprzeciwiają, rozrosła się do rekordowych poziomów. Na liście są nazwiska z każdego resortu. Dlatego nie brakuje komentarzy, że choć hasło „osuszyć bagno” nie jest już tak popularne na wiecach jak kiedyś, to Trump w wersji z 2024 r. wydaje się jeszcze bardziej antyestablishmentowy niż osiem lat temu. Skłócony z tak wieloma konserwatystami, ma tym razem krótszą ławkę, mniejsze pole manewru, nawet mimo tego, że od rozczarowujących dla republikanów wyborów środka kadencji dwa lata temu wzmocniła się jego pozycja w Kongresie.

Na czele listy dawnych współpracowników, którzy teraz nie popierają Trumpa, znajduje się były wiceprezydent Mike Pence, który z 79-latkiem od kilku lat w ogóle nie utrzymuje kontaktu. - Nikt, kto stawia siebie ponad konstytucję, nie powinien być prezydentem - tłumaczył swoją decyzję polityk z Indiany. Relacja tej dwójki legła w gruzach 6 stycznia 2021 r., gdy tłum zagorzałych sympatyków Trumpa szturmował Kongres z hasłami „powiesić Pence’a”. Ten, zgodnie z konstytucją, sprzeciwiał się próbie odwrócenia wyniku wyborczego przez odchodzącego prezydenta. Pence w bieżącym cyklu wyborczym próbował w republikańskich prawyborach postawić się Trumpowi, ale bardzo szybko poległ.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.