Hadaj: Naród, który przewodzi, musi należeć do Unii
Do dzisiaj pamiętam, jak mając 10
lat, poszedłem na pierwszą lekcję języka
angielskiego. Wyprosiłem u rodziców, by mnie
zapisali na te zajęcie, bo choć dodatkowe i
płatne, a do arystokracji nie należeliśmy,
podejrzewałem, że będą najciekawszymi,
jakie można sobie wymyślić. I nie
zawiodłem się. Do dzisiaj pamiętam pierwszego
nauczyciela angielskiego, pana Jerzego Bąkowskiego,
który wytłumaczył mi wszystko, co w tym
języku ważne: konstrukcję zdań i
gramatykę, kiedy czas przeszły jest
ciągłym, a kiedy nie, przekazał mi wreszcie
pokaźny jak na możliwości dziecięcej
percepcji zasób słów.