Żakowski: Poniżanie Ukrainy to ostatnia rzecz, którą powinniśmy dziś robić [MIĘDZY NAMI POL I TYKA]
Pamięć o Wołyniu wymaga powagi, nie politycznego automatu. W tym odcinku rozmawiamy o tym, gdzie kończy się potrzebna stanowczość wobec Ukrainy, a zaczyna logika upokorzenia, która może Polsce przynieść więcej strat niż korzyści
Spór o Order Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego stał się częścią większego napięcia w relacjach Polski z Ukrainą. Nazwanie ukraińskiej jednostki imieniem „Bohaterów UPA” uruchomiło w Warszawie dyskusję nie tylko o samym orderze, ale też o tym, jak daleko powinna sięgać polska reakcja. W tle są Wołyń, ekshumacje, upamiętnienia i pytanie, czy pamięć historyczna ma prowadzić do konkretnych działań, czy do kolejnej licytacji na krzywdy.
Rozmawiamy też o tym, dlaczego w relacjach z Ukrainą tak ważna jest nie tylko prawda historyczna, ale też godność obu stron. I o tym, jak łatwo obrona pamięci może zmienić się w narodową demonstrację urażonej dumy. To także rozmowa o nacjonalizmie, który coraz mocniej wpływa na język polskiej polityki - nie tylko po prawej stronie, ale także w centrum, które zamiast hamować radykałów, coraz częściej próbuje za nimi nadążyć.
W drugiej części odcinka przyglądamy się kryzysowi między Donaldem Trumpem a Benjaminem Netanjahu. Pytamy, co zostaje z amerykańskiej wiarygodności, gdy słowa Waszyngtonu przestają brzmieć jak gwarancja. Dla Polski to nie jest odległa debata o Bliskim Wschodzie, ale pytanie o bezpieczeństwo, sojusze i świat, w którym zaufanie do USA nie jest już oczywistością.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu