Histeria cnót, czyli co się stało w Białymstoku
Jeśli ktoś bardzo chce się pozbyć
nadziei na to, że gatunek ludzki ma jeszcze przed sobą świetlaną
przyszłość, może sobie pooglądać filmy z marszu LGBT+ w Białymstoku. Nic
bowiem nie napełnia człowieka takim poczuciem beznadziei, jak oglądanie
tłumu zapamiętale skandującego „Wypierdalać” w stronę spokojnie
maszerujących ludzi – zwłaszcza, jeśli ten tłum używa agresywnej
symboliki patriotyzmu, zawłaszczając tę obiecującą przecież cnotę dla
swoich pełnych nienawiści celów.