Dziennik Gazeta Prawana logo

A latem niosła się FAMA... Historia słynnego festiwalu

Marek Grechuta i zespół Anawa. FAMA, Świnoujście, 1970 r.
Marek Grechuta i zespół Anawa. FAMA, Świnoujście, 1970 r.fot. Harry Weinberg/FOTONOVA
5 lutego, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Kiedy do Świnoujścia przyjeżdżali młodzi artyści przyjeżdżali na Festiwal Artystyczny Młodzieży Akademickiej, całe miasto żyło, jakby był karnawał. Szalony, ale ambitny. Paradoksalnie festiwal zabiły… pieniądze od reklamodawców.

Początek roku to czas… planowania wakacyjnego wypoczynku. Organizatorzy letnich festiwali już głośno informują o artystycznych atrakcjach 2026 r., które czekają na fanów Open’era, OFF-a czy Jarocina i zachęcają widzów do kilkudniowego przyjazdu. Na wielu podobnych do siebie imprezach zagrają gwiazdy spotykane co roku – tyle że za każdym razem w innym mieście. Będą koncerty, gdzie indziej wystąpią kabarety, a jeszcze gdzieś odbędzie się festiwal filmowy.

W bogatej ofercie kulturalnej coraz trudniej dostrzec cokolwiek wyjątkowego. Stąd żywa tęsknota za FAMĄ – Festiwalem Artystycznym Młodzieży Akademickiej, który od połowy lat 60. stanowił wyjątek na festiwalowej mapie Polski. Jak pisze Jarosław Molenda w niedawno wydanej książce „FAMA. Artystyczna legenda PRL-u”, był „wyzwaniem rzuconym sztampowym, uporządkowanym imprezom masowym”. „Żywiołowa szajba”, „zaczyn kontrkultury”, „antyfestiwal” – mnoży określenia. A cytowani bohaterowie twierdzą, że był to dla nich „trzeci semestr nauki bycia artystą”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.