Stara dobra złotówka i pożądane euro
Przez ostatnich kilka lat cieszyliśmy
się – w każdym razie powinniśmy –
że mamy złotego, a nie euro. Rzeczywiście
były powody do radości. Własny pieniądz
bardzo pomógł naszej gospodarce, gdy na
świecie rozpętał się kryzys finansowy. Na
dodatek niektóre kraje strefy euro popadły w takie
tarapaty, że europejski projekt pod tytułem
„wspólna waluta” stanął pod
znakiem zapytania. My zaś uniknęliśmy recesji,
a polski bank centralny jako jeden z niewielu na świecie
mógł prowadzić normalną politykę
monetarną. Notowania złotego są przy tym
dość stabilne i względnie korzystne dla
przedsiębiorców.