Alkotubki na cenzurowanym
Pojawienie się w sprzedaży alkotubek zelektryzowało opinię publiczną. Podniosły się głosy, że produkty te do złudzenia przypominają tubki z owocowymi musami dla dzieci, a przez to mogą wprowadzać konsumentów w błąd. Temat rozgrzał też polityków, w rezultacie doszło nawet do dymisji jednego z nich. Co więcej, do sklepów ruszyli kontrolerzy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Wskutek tego producent, choć pierwotnie bronił swoich produktów, finalnie ogłosił, że wycofuje alkoholowe tubki z obrotu. Można by powiedzieć: i słusznie, szczególnie biorąc pod uwagę społeczną odpowiedzialność biznesu i podnoszone kwestie etyczne. Jednak pojawia się „ale”…, bo czy rzeczywiście tego rodzaju produkty są nielegalne, a ich producent złamał przepisy?