Na reklamację imprezy turystycznej mamy 30 dni
Tak nieudanych wakacji jeszcze nie
miałem – opowiada pan Janusz. – Hotel przy
ruchliwej drodze, z widokiem na plac budowy, jedzenie
niesmaczne, a z trzech wycieczek fakultatywnych, jakie
miały być w cenie, odbyła się tylko
jedna. Gdy zgłosiłem się do biura z
pretensjami, powiedziano mi, że kupiłem
wycieczkę w ofercie last minute, więc powinienem
się cieszyć, że zapłaciłem
obniżoną cenę. Dowiedziałem się
też, że na reklamację już za
późno, bo termin jest czternastodniowy. Do tego
biura nigdy już nie wrócę, ale czuję
się pokrzywdzony. Czy mogę żądać
przynajmniej przeprosin, jeśli nie rekompensaty –
pyta czytelnik.