Reklamacja telefonu: Urządzenia nie ma, ale opłaty pozostały
Pani Bożena była abonentką
TPSA. Z tego co pamięta – ok. 25 lat temu
ustanowiła polecenie zapłaty, by w ten sposób
regulować rachunki za telefon stacjonarny. Kilka lat
temu rozwiązała umowę z TPSA i przeszła
do Netii, a teraz przeniosła telefon do Orange,
spisując umowę na syna. Ku jej zdziwieniu
należność za korzystanie z telefonu
została ściągnięta z jej konta (jako
polecenie zapłaty). Była przekonana, że tamta
umowa dawno wygasła (bo przecież dawno temu
odeszła z TPSA) i polecenie zapłaty powinno
przestać działać. By wycofać
ściągnięte pieniądze, wymagano od niej
złożenia wiarygodnego podpisu, czyli takiego, jaki
złożyła ćwierć wieku temu. –
To dosyć trudne po takim czasie – pisze pani
Bożena – nie pamiętam, jaki podpis wtedy
składałam. By wycofać polecenie zapłaty,
oboje z synem musimy też stawić się w Orange,
a syn musi wyrazić zgodę na cofnięcie
polecenia zapłaty. To absurdalne żądanie,
zwłaszcza że przez ten czas zmieniła się
nasza sytuacja i syn nie mieszka już z mną. Czy
takie zdarzenie powinno mieć miejsce i co można w
tej sprawie zrobić – pyta pani Bożena.