Na imprezie doszło do poważnych zmian? Zapłaci za nie organizator
Kiedy pan Mariusz z Koszalina dowiedział się, że w Warszawie wystąpi jego ulubiony zespół, przez internet kupił bilet za 75 zł, dwa razy tyle wydał na podróż. Na miejscu okazało się, że koncert został przesunięty o trzy godziny. Nasz czytelnik spóźnił się na pociąg powrotny i musiał nocować w stolicy – na dworcu, na hotel nie było go stać. Do tego zamiast ulubionego zespołu wystąpił inny, mało znany. Nasz czytelnik zażądał zwrotu ceny biletu od organizatora, ale ten zasłaniał się regulaminem imprezy, w którym podobno zapisał, że takie zmiany są możliwe.