Bezwitrynowa iluzja. O regulacji, która udaje politykę zdrowotną
W polskiej debacie o regulacjach rynku alkoholu, która w ostatnich dniach przybrała na sile, coraz częściej pojawiają się propozycje dobrze brzmiące jako slogany, lecz gorzej wypadające w konfrontacji z rzeczywistością. Jedną z nich jest koncepcja tzw. sprzedaży bezwitrynowej – rozumianej jako całkowite zasłonięcie alkoholu w punktach sprzedaży detalicznej. Zwolennicy tego rozwiązania powołują się na argumenty zdrowia publicznego oraz na rzekome przykłady z innych państw Unii Europejskiej.