Polska i Węgry nie są pupilami USA [OPINIA]
Unia może nas nie lubić, najważniejsze, że Ameryka kocha – krzyczał rozentuzjazmowany pan z amerykańską flagą, witając w lipcu 2017 r. Donalda Trumpa. A bard okresu komunistycznego Andrzej Rosiewicz wyśpiewywał peany na cześć prezydenta USA w piosence „From Warsaw with Love”. Poza symboliką były też konkrety. Administracja Trumpa nie odstąpiła od zobowiązań Baracka Obamy i zwiększyła obecność wojskową w Polsce. Do gazoportu w Świnoujściu dotarł pierwszy transport skroplonego gazu od amerykańskiego dostawcy. Prawicowi publicyści uznali, że Polska pod rządami PiS i Węgry Viktora Orbána są bliższe Ameryce Trumpa niż Francja czy Niemcy.