Po co nam doświadczeni sędziowie, skoro mamy ChatGPT?
Do niemerytorycznych dyskusji wybierana przez Sejm Krajowa Rada Sądownictwa przyzwyczajała nas właściwie od samego początku swojego istnienia. Widać jej członkowie starają się nadążać za tymi, dzięki którym otrzymali stanowiska. Czasami bowiem nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ogląda się obrady izby niższej parlamentu, a nie posiedzenie konstytucyjnego organu mającego stać na straży niezawisłości sędziów i niezależności sądów.