Komisja Europejska może co najwyżej płakać i płacić [OPINIA]
Ojciec współczesnej Korei Płd. Park Chung-hee miał prosty pomysł na rozwój swojego kraju: ambitne projekty wykonywane w nierealnych terminach. Chętnie obdzielał nimi zaufanych biznesmenów, często założycieli dzisiejszych czeboli. Obdzielał, ale też wymagał i patrzył na ręce: podczas budowy pierwszej trasy ekspresowej w kraju przylatywał helikopterem na plac budowy o samym brzasku, żeby pilnować postępów prac. Jeśli ktoś nie był w stanie dopilnować wyśrubowanych parametrów, przepadał.