Za opóźnienie większe niż godzina należy się rekompensata
Kilka dni temu, po
dłuższej przerwie, wybrałam się w
podróż koleją. Wydawało mi się,
że kursuje już w miarę punktualnie, ale
okazało się, że nie. Czekając na mój
pociąg, wysłuchiwałam kolejnych
komunikatów kończących się –
tę frazę pamiętam z dawnych lat –
„opóźnienie może się
zwiększyć albo zmniejszyć”. Nawet te
pociągi, które ruszały ze stacji Warszawa
Wschodnia, przyjeżdżały na Centralną z co
najmniej pięciominutowym opóźnieniem. No i
stało się: mój kurs spóźnił
się do celu o godzinę. Nie zdążyłam
więc na przesiadkę. Czy mogę domagać
się od kolei rekompensaty – zastanawia się
pani Marta.