Jak się pisze kodeksy, czyli o dobijaniu pokrzywdzonych
Jan Kowalski został oszukany. Towar, który zamówił w
sklepie internetowym po okazyjnej cenie, nigdy do niego nie dotarł, a
sprzedawca przepadł. Pokrzywdzony postanowił, że oszustowi nie odpuści.
Przestępca miał pecha – Jan Kowalski jest prawnikiem. Wprawdzie prawo
ukończył w połowie lat 90., kiedy obowiązywały poprzednie kodyfikacje, a
w późniejszym życiu zawodowym z prawem karnym nie miał już kontaktu,
ale to przecież żaden problem. Wszak uczelnia nauczyła go rozumienia i
stosowania przepisów różnych gałęzi prawa, wystarczy więc zajrzeć do
odpowiedniego kodeksu. Od czego by tu zacząć?