Rozmowa dyscyplinująca zamiast kary porządkowej? To możliwe, ale trzeba uważać na dyskryminację
Pracownicy w różnym stopniu dopuszczają się naruszeń, które kwalifikują się do nałożenia kary porządkowej. Pracodawca, chcąc uniknąć ich formalnego karania, zamierza w pierwszej kolejności przeprowadzać z podwładnymi rozmowy dyscyplinujące. Czy wprowadzenie zwyczaju takich rozmów oznacza, że należy je stosować względem każdego pracownika jako działanie ostrzegawcze, niezależnie od rodzaju przewinienia porządkowego? Jak zorganizować taką rozmowę i jaki powinien być jej przebieg?