Promocyjną chwilówkę koniecznie trzeba spłacić w terminie
Potrzebowałem pilnie kilkuset
złotych – opowiada pan Paweł. – Bank
odmówił mi kredytu, ale w skrzynce pocztowej
znalazłem ulotkę firmy, która udziela
chwilówek. Niby wiedziałem, że z tymi firmami
trzeba uważać, ale oferta wydała się
bezpieczna: tylko 10 zł prowizji za miesiąc.
Podpisałem umowę, gotówkę dostałem
do ręki – relacjonuje czytelnik. Ze
spłatą pan Paweł spóźnił
się jednak kilka dni, bo z trudem zebrał
pieniądze. Kiedy zaniósł gotówkę do
firmy, okazało się, że ma oddać nie 1210,
ale 1690 zł.