Ci, którzy postępują uczciwie, też mają się czego obawiać [KOMENTARZ]
Skoro minister zdrowia może sprawdzić, jaką receptę wypisał dany lekarz, to dlaczego minister spraw wewnętrznych i administracji nie miałby sprawdzić billingów dziennikarza, który napisał artykuł nie po jego myśli, bądź polityka opozycji, który go ustawicznie krytykuje? Dostęp do nich ma równie prosty, jak minister zdrowia do historii wypisanych recept. I jeśli nie napisze o tym na Twitterze (niedawno przemianowanym na X), to nikt się o tym nie dowie.