Dowolne wprowadzanie przerywanego czasu pracy nie wchodzi w grę
Jestem studentem ostatniego roku,
jednocześnie pracuję na trzy czwarte etatu.
Pracodawca pozwala mi dość dowolnie
układać godziny pracy, z tym jednak
zastrzeżeniem, że raz na miesiąc muszę
przedstawić grafik, kiedy będę w firmie, a
kiedy nie. W nowym semestrze zmienił mi się
rozkład zajęć, zaproponowałem więc,
że raz w tygodniu będę przychodził rano
na trzy godziny, potem na trzy wyjdę na uczelnię i
wrócę na dwie. Pracodawca jednak nie zgodził
się na takie rozwiązanie twierdząc, że to
byłby przerywany czas pracy, a w takim przypadku
musiałby zmienić mi umowę i płacić
zupełnie inaczej. Zażądano, bym zmienił
grafik. Czy pracodawca ma rację – pyta pan
Michał