Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Jednolity front propagandowy Budapesztu i Moskwy

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Węgierskie i rosyjskie media prorządowe oskarżają Ukrainę o celowe wysyłanie na śmierć zakarpackich Węgrów

Od kilku dni Rosjanie i Węgrzy prowadzą wspólną kampanię propagandową wymierzoną w Ukrainę. Prorosyjskie organizacje znad Balatonu, zbliżone do rządu Viktora Orbána media oraz rosyjskie kanały propagandowe, cytując się nawzajem, oskarżają Kijów o masowy, nieproporcjonalny do wielkości populacji pobór przedstawicieli mniejszości węgierskiej i kierowanie ich na najtrudniejsze odcinki frontu. Prorządowy „Magyar Nemzet” zasugerował nawet, że ukraińska armia celowo opóźnia identyfikację i transport ciał. Artykuły powołują się na historię dwóch żołnierzy: 42-letniego Iwana Fejera i 43-letniego Iwana Hłuchanycza, którzy zginęli w połowie stycznia pod Bachmutem. Obaj Węgrzy służyli w 128 górskiej brygadzie szturmowej z zakarpackiego Mukaczewa.

Media z otoczenia Fideszu, oskarżając władze ukraińskie o celowe wysyłanie na śmierć zakarpackich Węgrów, piszą w sumie o 200 poległych. Taką liczbę podawał też w październiku 2022 r. premier Viktor Orbán. Gdyby była prawdziwa, oznaczałaby, że w stosunku do liczby ludności straty mniejszości węgierskiej najpewniej nie różnią się znacząco od średniej krajowej. Realne dane trudno jednak ustalić. Po pierwsze, pełne dane o ukraińskich stratach są utajnione i pozostaną takie co najmniej do końca wojny. Po drugie, nie wiadomo, ilu dokładnie Węgrów mieszka nad Dnieprem. Spis ludności z 2001 r. mówił o 157 tys., jednak od tego czasu ta liczba zmalała ze względu na emigrację, ułatwioną przez rząd Orbána poprzez masowe rozdawanie węgierskich paszportów, oraz ujemny przyrost naturalny. Po trzecie, od liczby, która jeszcze przed startem rosyjskiej inwazji zbliżała się do 100 tys., trzeba odjąć uchodźców. Stąd historyk Łasło Zubanycz, lider Demokratycznej Partii Węgrów Ukrainy, mówił w marcu 2022 r. zakarpackiemu „Infopostowi”, że liczba jego ziomków spadła już najpewniej poniżej 100 tys.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.