Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Sankcje podduszają rosyjskie zbrojenia

Władimir Putin wizytuje produkujące czołgi zakłady Urałwagonzawod w Niżnym Tagile, luty 2024 r.
Władimir Putin wizytuje produkujące czołgi zakłady Urałwagonzawod w Niżnym Tagile, luty 2024 r.fot. Ramil Sitdikov/Sputnik/Kremlin Pool/EPA/PAP
28 sierpnia 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Zachodnie restrykcje działają i odbijają się na kondycji zbrojeniówki – twierdzą Brytyjczycy. W Polsce nie wszyscy podzielają ten entuzjazm

Eksperci brytyjskiego think tanku Chatham House przyjrzeli się kondycji rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego po trzech i pół roku inwazji na Ukrainę i 11 latach od rozpoczęcia agresji i nałożenia pierwszych sankcji. Przyznają oni, że Rosja nadal jest
militarną potęgą, wydającą na zbrojenia 6 proc. PKB, ale ma coraz większe problemy z produkcją nowoczesnych rodzajów uzbrojenia.

„Pomimo rekordowo wysokich wydatków wojskowych, Rosja znajduje się w stanie regresu, a nie rozwoju. Wciąż opiera się na dziedzictwie sowieckim, a jednocześnie pozostaje uzależniona od importu zachodnich i chińskich komponentów. Próby ich zastąpienia krajową produkcją nie zaspokajają realnych potrzeb” – twierdzi Mathieu Boulègue, jeden z autorów raportu. Zachodnie sankcje najpierw uderzyły w podstawy zbrojeniówki. Wykorzystywane przez nią obrabiarki i ciężkie maszyny w 70–90 proc. importowano z Japonii, Niemiec, Stanów Zjednoczonych i Włoch. Gdy to źródełko wyschło, Rosjanie zaczęli korzystać z usług Chińczyków. Od 2023 r. udział importowanego z Chin wyposażenia fabryk zbrojeniowych wzrósł z 13 do 90 proc.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.