Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Wojna o Wschód jak scenariusz filmu klasy B

Ścisłe centrum Charkowa zbombardowane w pierwszych dniach rosyjskiej inwazji
Ścisłe centrum Charkowa zbombardowane w pierwszych dniach rosyjskiej inwazji
13 kwietnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Bombardowania osiedli mieszkalnych i tras, którymi ewakuują się cywile, to na Charkowszczyźnie i Donbasie norma. Zło i przemoc są tutaj codzienne i banalne. Wojna o wschód Ukrainy to tandetny scenariusz filmu, w którym ludzie giną naprawdę

Charkowski malarz i rzeźbiarz Ołeh Kałasznik planował premierę wystawy swoich prac na drugą połowę lutego. W zasadzie kończono ustawienia ostatnich instalacji. Sprawa dotyczyła ołowianych żołnierzyków, broni czy też szerzej - wojny. Pytam na początku kwietnia, czy przeczuwał, że ta prawdziwa wojna pokrzyżuje jego plany?

- Coś wisiało w powietrzu, ale nie powiedziałbym, że moje inspiracje wynikały z tej atmosfery - mówi. Gdy schodzimy do piwnic Uniwersytetu im. Karazina przy pl. Swobody w Charkowie, by obejrzeć jego prace, włącza się alarm przeciwlotniczy. Kilka kilometrów dalej spada pocisk. Według kolegów Ołeha - Iskander. Głuchy dźwięk wybuchu jest na tyle silny, że sufit piwnic drży. W tym czasie Kałasznik prezentuje pracę z samolotami i instalację przedstawiającą niebiesko-żółtego ołowianego żołnierza. Zestawiając to wszystko z wybuchem na zewnątrz można się poczuć jak w tanim filmie wojennym klasy B. Symbolika jest dosłowna. Motywy oczywiste. Jak wszystko na tej wojnie. Dosłowność, oczywistość i skala prozaicznego zła przytłacza. Jest jak kac. Wszystko oczywiste, ciężkie i dosłowne. Zgrzyta między zębami.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.