Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

UE przygotowuje się na jesienne wsparcie Kijowa

Jeśli Bruksela zarekomenduje przejście do negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, to decyzję będą musiały poprzeć wszystkie kraje członkowskie
Jeśli Bruksela zarekomenduje przejście do negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, to decyzję będą musiały poprzeć wszystkie kraje członkowskiefot. Ukrainian Presidential Press Service/Handout/AFP/East News
24 sierpnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Ocena wniosku akcesyjnego, przyspieszenie dostaw broni i dodatkowe środki finansowe to najbliższe plany UE na rzecz wsparcia Ukrainy. Tempo unijnego wsparcia pozostawia jednak sporo do życzenia

Odkąd Ukraina złożyła wniosek o wstąpienie do UE, Bruksela podkreślała, że Kijów nie może liczyć na żadną szybką ścieżkę przyjęcia do bloku, a cała procedura musi się odbyć na podstawie istniejących przepisów traktatowych. W związku z tym Kijów od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji przechodzi kolejne kroki zmierzające do akcesu, a następnym z nich jest przejście do negocjacji akcesyjnych – najdłuższego i najbardziej wymagającego etapu.

Październikowa opinia

Zaplanowana na październik opinia Komisji Europejskiej dotycząca realizacji zobowiązań prawnych państw kandydujących do UE jest elementem rutynowego, corocznego przeglądu. Nawet bardzo pozytywna opinia nie musi się automatycznie przełożyć na zalecenie KE, żeby przejść do kolejnego etapu procesu rozszerzenia z Ukrainą. Europejskie media od kilku miesięcy spekulują, że opinia będzie pozytywna, na co wskazuje też ustny raport zaprezentowany w czerwcu. W nim KE doceniła reformy sądownictwa i zmiany w funkcjonowaniu mediów, natomiast jako obszary, w których Kijów ma jeszcze sporo do zrobienia, wskazała walkę z korupcją i wpływami oligarchów, ochronę mniejszości czy zapobieganie praniu pieniędzy. Postępy w tych dziedzinach będą warunkowały pozytywną ocenę Komisji jesienią. Ostatecznie jednak, jeśli Bruksela zarekomenduje przejście do negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, to taki krok będą musiały poprzeć jednomyślnie wszystkie państwa członkowskie. Obecnie żadne z nich nie zgłasza zaporowych warunków poparcia takiej rekomendacji i nie grozi użyciem weta, choć państwa starej Unii, takie jak kraje Beneluksu, Austria czy Niemcy, podobnie jak przy złożeniu wniosku przez Ukrainę, zwracają uwagę na liczne problemy, z którymi wiąże się akces. A pierwszym z nich są techniczne warunki do oceny ukraińskich postępów we wdrażaniu unijnego prawa. Zgodnie ze standardową procedurą na tym etapie poszczególni komisarze odpowiedzialni za dany obszar prawny wizytują kraj członkowski i oceniają na miejscu stopień realizacji zobowiązań. To z kolei w warunkach prowadzenia działań wojennych przez ukraińską armię może okazać się zadaniem wręcz niewykonalnym, choć trzeba przyznać, że z zachowaniem procedur bezpieczeństwa wielu komisarzy i unijnych liderów odbywało w trakcie trwania wojny liczne podróże do Ukrainy. Trudno jednak oczekiwać, żeby w październikowej opinii pojawiła się jakakolwiek perspektywa czasowa dołączenia Kijowa do UE. Tym bardziej że wielokrotnie europejscy przywódcy podkreślali, że pełen akces jest niemożliwy w warunkach wojennych. Do tego dochodzi jeszcze wspomniana jednomyślność – każdy kraj może użyć prawa weta i zablokować przejście do negocjacji akcesyjnych. A chętnych może nie brakować, jeśli się weźmie pod uwagę indywidualne interesy poszczególnych państw oraz potencjalne zgrzyty w obrębie „27” od połowy września, kiedy to wygasa unijne embargo na import części ukraińskich zbóż. Kilka państw, w tym Polska, sygnalizuje, że jeśli KE nie przedłuży zakazu importu po 15 września, są gotowe przywrócić własne środki na poziomie krajowym. Poza importem zboża UE może poróżnić także finansowanie pomocy Ukrainie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.