Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Joe Biden stawia w rządzie na pewniaków

24 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Prezydent elekt USA kompletuje swój gabinet. Stanowiska związane ze służbą zagraniczną i bezpieczeństwem zajmą weterani rządu Baracka Obamy

fot. Yonhap/EPA/PAP

Antony Blinken na czele resortu spraw zagranicznych oznacza odwrót od izolacjonizmu USA

Na czele Ministerstwa Spraw Zagranicznych stanie Antony Blinken zwany Tonym. Jest on potomkiem ukraińskich żydów. Jego ojciec i wujek byli ambasadorami USA na Węgrzech i w Belgii. Z Bidenem blisko współpracuje od 20 lat. Gdy ten był wiceprezydentem, Blinken doradzał mu w sprawach bezpieczeństwa narodowego, a pod koniec drugiej kadencji Baracka Obamy sprawował funkcję pierwszego wiceministra spraw zagranicznych. W maju 2016 r. odwiedził Polskę i wygłosił przemówienie, w którym podkreślił swoje przywiązanie do współpracy między sojusznikami.

Jego nominacja zwiastuje odwrót od izolacjonistycznej polityki prezydenta Donalda Trumpa. Cztery lata temu w Warszawie Blinken stwierdził, że właściwa reakcja na wyzwania wymaga odpowiedzialności i zaangażowania każdego z członków Sojuszu Północnoatlantyckiego. I wprost nas chwalił. „Zwiększone wydatki na inwestycje w obronę już teraz pokazują zaangażowanie Polski w wypełnianie zobowiązań” – powiedział. Odnosząc się do aneksji Krymu, przyznał się, że jest zwolennikiem aktywnego promowania demokratycznych wartości. „Granice i integralność terytorialna państwa nie mogą być zmieniane siłą, podejmowanie decyzji o przyszłości kraju jest niezbywalnym prawem obywateli w demokratycznym społeczeństwie, a wszystkich członków społeczności międzynarodowej łączą wspólne zasady i muszą oni płacić za niewypełnienie swoich zobowiązań” – dodał.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.