Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Kongres mniej niebieski niż Biały Dom

Joe Biden wygrał wybory prezydenckie, ale jego partia liczyła na znacznie lepszy wynik w parlamentarnej części elekcji
Joe Biden wygrał wybory prezydenckie, ale jego partia liczyła na znacznie lepszy wynik w parlamentarnej części elekcji
9 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Amerykańska prawica zdecydowanie lepiej poradziła sobie w wyborach parlamentarnych niż prezydenckich. Republikanie zachowali duże szanse na nieznaczną większość w Senacie

Po wyborach do Izby Reprezentantów, gdzie na dwuletnią kadencję wybrano wszystkich 435 jej członków, oraz do Senatu, którego jedna trzecia składu została odnowiona na sześcioletnie kadencje, najwięcej powodów do zadowolenia może mieć szef klubu republikańskiej większości w izbie wyższej Mitch McConnell. Po pierwsze z powodów osobistych. W swoim rodzinnym stanie Kentucky pokonał konserwatywną demokratkę Amy McGrath przewagą aż 20 pkt, chociaż jeszcze latem niektóre sondaże wskazywały na zacięty wyścig. McConnell jest jednym z najmniej lubianych przez Amerykanów polityków, a jednak w Kentucky może liczyć na mobilizację. Ale po drugie, a właściwie przede wszystkim, może się cieszyć, bo znacznie wzrosły szanse na to, że zachowa swoje stanowisko, a jego klubowi koledzy będą dalej przewodzić senackim komisjom.

Jeszcze w miniony poniedziałek sondażownie dawały demokratom 80 proc. szans na odbicie tej izby, ale w wielu stanach lud Donalda Trumpa pomógł ocalić republikańskich kandydatów, których nazwiska znajdywały się na karcie do głosowania poniżej nazwiska prezydenta. Na razie republikanie mają 50 senatorów, a demokraci 48. W Georgii w styczniu odbędzie się dogrywka. Lewica musiałaby zdobyć oba mandaty z tego stanu, żeby układ wyniósł 50 do 50 i Kamala Harris jako wiceprezydent rozstrzygała remisy. Jeżeli w owej drugiej turze wygra dwoje republikanów, to McConnell z pełnią władzy będzie mógł blokować wszystkie pomysły prezydenta Joego Bidena. Szanse obu partii są wręcz idealnie wyrównane, bo Georgia w wyborach prezydenckich była najbliższa remisu. Gdy zamykaliśmy to wydanie gazety, nie było jeszcze oficjalnych wyników, ale po przeliczeniu 99 proc. głosów Biden wygrywał przewagą 10 tys. głosów z 5 mln oddanych. Niegdyś konserwatywny „Brzoskwiniowy stan” stał się w minionej kampanii nowym swing state.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.