Poważne obawy Rumunii i Ukrainy, wyciszone lęki Serbii i Słowacji
Sąsiedzi Węgier w różny sposób reagują na retoryczny rewizjonizm Viktora Orbána
Ziemie należące przed 1920 r. do Królestwa Węgier dziś należą do Austrii, Chorwacji, Polski, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii i Ukrainy. Ale akcja wspierania diaspory przez Budapeszt wywołuje efekty polityczne głównie w Rumunii, Serbii, na Słowacji i Ukrainie, bo to w tych krajach żyje w sposób zwarty znacząca mniejszość węgierska.
Zaniepokojenie władz Rumunii wzmogło się po rosyjskiej aneksji Krymu w 2014 r. Wcześniej wywieszanie flagi Seklerów – węgierskiej grupy etnicznej z Siedmiogrodu – na budynku węgierskiego parlamentu budziło w Bukareszcie co najwyżej niesmak. Później takie decyzje, jak wprowadzony w 2015 r. zakaz uczestniczenia węgierskich dyplomatów w Święcie Zjednoczenia Rumunii 1 grudnia, zamieniły się w zagadnienia z zakresu bezpieczeństwa wewnętrznego. Odtąd każde wystąpienie premiera Viktora Orbána, które dotyczy terytorium Rumunii, jest wnikliwie analizowane.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.