Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Vučić wygrywa, a wraz z nim balansowanie

19 grudnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Zwycięzcy wyborów parlamentarnych w Serbii dalej nie zamierzają dołączyć do sankcji na Rosję. To nie oznacza braku gestów wobec Zachodu

W przedterminowych wyborach w Serbii zwyciężyła Serbska Partia Postępowa (SNS), rządząca w kraju od ponad dziesięciu lat. Zgodnie z niemal pełnymi oficjalnymi wynikami ugrupowanie Aleksandara Vučicia uzyskało 48 proc. głosów, a największa opozycyjna lista Serbia Przeciwko Przemocy (SPN) jedynie 24,2 proc. Według wstępnych informacji przeciwnicy prezydenta przegrali także w Belgradzie, gdzie mieszka jedna czwarta wszystkich serbskich wyborców. Właśnie stolicy dotyczą największe kontrowersje, do miasta przy ujściu Sawy do Dunaju zwożono busami wyborców SNS z prowincji, a także Serbów z Bośni i Hercegowiny oraz Kosowa. Parkingi pod halą Stark, gdzie na co dzień grają koszykarze Partizana, pełne był rejestracji spoza Belgradu.

To dobry przykład tego jak funkcjonuje Serbia Vučicia, który do perfekcji doprowadził system władzy oparty na klientelizmie. Szczególnie na prowincji trudno jest o pracę czy awans bez współpracy z rządzącymi, media są w większości kontrolowane przez SNS. Która w siedmiomilionowej Serbii ma nawet 800 tys. członków. Dla opozycji, liberałów oraz wyjeżdzających masowo za granicę młodych rzeczywistość jawi się w czarnych barwach. Kraj jest na 101. miejscu na mierzącej poziom korupcji liście Transparency Index, za Etiopią. Od 2020 r. uznawany jest przez Freedom House za „półdemokratyczny”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.