Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Ropa zablokuje zmianę

Demonstracja 
w wenezuelskim Puerto La Cruz.
29 lipca 2024 r.
Demonstracja 
w wenezuelskim Puerto La Cruz.
29 lipca 2024 r.Fot. Reuters_Forum
9 sierpnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 16 minut

W Caracas i innych miastach padają pomniki Hugona Cháveza, ale jego duch ma się wciąż nieźle – w przeciwieństwie do szans na naprawdę suwerenną i demokratyczną Wenezuelę

Po sfałszowanych wyborach prezydenckich Wenezuelczycy wyszli na ulice, zaś Stany Zjednoczone, Unia Europejska i liczne kraje regionu próbują wywierać presję na uzurpatorską ekipę. Ta – ufna w poparcie Pekinu, Moskwy i Hawany – odpowiada represjami, a sam Nicolás Maduro w telewizyjnych wystąpieniach na zmianę cytuje Biblię, grozi i nakazuje, by jego poddani rezygnowali z WhatsAppa na rzecz innych aplikacji. Najlepiej takich kontrolowanych przez Chiny i Rosję. I na pewno nie przez Elona Muska – amerykański potentat stał się ostatnio dla reżimu symbolem wszelkiego zła. Maduro twierdzi, że to właśnie on jest odpowiedzialny za „atak na wenezuelski system wyborczy” i zachęca do „chaosu, kłamstw i przemocy”.

Krach, ale nie całkiem

Niektórzy dostrzegają w tym desperację lub nawet postępujące szaleństwo. Być może mają rację, ale to nie zmienia faktu, że na razie reżim opiera się na realnych i względnie stabilnych fundamentach, czyli poparciu resortów siłowych oraz ważnych graczy zewnętrznych, a do przejęcia władzy przez aktualną opozycję droga jeszcze bardzo daleka i trudna.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.