(Nie)święte przymierze: islam i skrajna lewica
W swoim najnowszym raporcie berliński landowy Urząd Ochrony Konstytucji (LfV) ostrzega przed niebezpiecznym sojuszem między islamistami a skrajną lewicą. Ich wspólni wrogowie to: Izrael, Żydzi i policjanci
Wydarzeniem ułatwiającym i przyśpieszającym sieciowanie się środowisk skrajnie lewicowych i muzułmańskich ekstremistów stały się propalestyńskie demonstracje, które odbywały się po ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 roku. Jak podkreśla berliński LfV, pełniły one funkcję „platformy dla antysemickiej i antyizraelskiej propagandy”. Demonstracje służyły temu, by „uwiarygodnić i emocjonalnie podsycać otwartą nienawiść do Izraela i antysemityzm”. Zbrodnie popełniane przez islamistyczne organizacje terrorystyczne – Hamas (Strefa Gazy) i Hezbollah (Liban) – były na nich „bagatelizowane, często usprawiedliwiane, a czasami nawet oklaskiwane przez tłum”.
Trzon tego ruchu w Berlinie składa się z „kilku grup wywodzących się ze środowisk ekstremizmu związanego z zagranicą, islamizmu oraz skrajnie lewicowych”. Innymi słowy, jest to egzotyczny sojusz islamistów i lewicowych ekstremistów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.