Wybory pod znakiem opresji, fałszerstw i podporządkowania Rosji
Miniona pięciolatka upłynęła pod znakiem poszerzonych represji i uzależniania Białorusi od Kremla
Wczoraj Alaksandr Łukaszenka przeprowadził siódme wybory prezydenckie w historii Białorusi. Kandydaci opozycji po raz pierwszy nie zostali nawet zarejestrowani, a głosowanie odbyło się w warunkach szeroko zakrojonych represji. Ostatnią kadencję, nieuznaną przez znaczną część Zachodu, Łukaszenka wykorzystał do zduszenia środowisk niezależnych i zacieśnienia związków z Rosją. Choć Mińsk wysyła sygnały gotowości do odwilży w relacjach z Zachodem, aktualne pozostaje pytanie, czy to w ogóle możliwe. Opozycja wezwała Zachód, by nie uznał wyników wyborów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.